• Wpisów:180
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:22
  • Licznik odwiedzin:4 413 / 1844 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
i czekam na coś, co pewnie się nie wydarzy.
 

 
dla kilka osób wskoczyłabym w ogień, jednak więcej jest tych, których bym do niego wrzuciła.
 

 
- Mamusiu ? zapytała 7-letnia dziewczynka.
skąd wiemy, że się zakochujemy?
- Widzisz, Kochanie... - zaczęła matka.
to tak jak z gwiazdami.
- Z gwiazdami ? - zdziwiło się dziecko.
- Tak, Skarbie. - uśmiechnęła się łagodnie kobieta.
Gdy zerkniemy na niebo nocą, widzimy miliony malutkich świecących punkcików. Dopiero po jakimś czasie dostrzegamy, że jedna z nich świeci najjaśniej. Tylko dla nas. Staje się najważniejszą - naszą gwiazdką.
 

 
nie jestem ładna i śliczna i super lubiana, ale jestem sobą w tym całym fałszywym świecie.
 

 
Nie mów już do mnie, nie przepraszaj i nie tłumacz niczego. Nie mamy już o czym rozmawiać i nieważne co byś zrobił, powrotów nie będzie. Jesteś pieprzonym egoistą, bo ja poświęciłam Ci tak wiele, a w zamian dostałam Twoją obojętność i nawet nie potrafiłeś wprost przyznać się, że spierdoliłeś. To koniec. To koniec kolego, bo nazywanie Cię przyjacielem byłoby dla mnie obelgą.
  • awatar Gość: '' sala samobójców '' <3 kocham.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pamiętasz, kiedy powiedziałeś, że nigdy nie zapomnisz?
 

 
Jestem taka jak Wy.Tylko ,że noszę długie rękawy. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że nie śpię w nocy. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że częściej płaczę. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że rzadziej się uśmiecham. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że nie chodzę na basen. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że noszę więcej bransoletek na rękach. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że po jedzeniu wymiotuję przypadkiem. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że nie lubię ludzi. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że czytam przed snem stare wiadomości od Niego. Jestem taka jak Wy.Tylko ,że przeżywam wszystko mocniej. Widzisz,jestem taka sama jak inni.
 

 
Przyzwyczaiłam się już do chowania blizn.. Przyzwyczaiłam się już do noszenia sztucznego uśmiechu.. Przyzwyczaiłam się już do mówienia "wszystko dobrze" mimo rozerwanego serca.. Przyzwyczaiłam się już do tego że jestem dla Ciebie obojętna.. Przyzwyczaiłam się już do tego bólu.. Przyzwyczaiłam się już do mówienia "to kot" gdy ktoś zobaczył rany.. Robię to by nie martwili się o mnie Ci na których mi zależy..Lecz to udawanie powoli mnie niszczy..
 

 
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to, co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć, o co było to zamieszanie. Nie interesuje Cię już, czy ktoś odejdzie, albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
 

 
Ile razy można czytać te stare wiadomości..Ile razy można patrzeć na te nasze stare zdjęcia.. Jak długo można cierpieć przez tą samą osobę.. Ile razy można płakać co noc przez tą samą osobę Jak długo można ją kochać wiedząc że nic z tego nie będzie?!
 

 
Spójrz mi w oczy, i powiedz, że to wszystko się nie wydarzyło na serio.Spójrz mi w oczy, i powiedz, że nic kompletnie nie znaczyłam.Spójrz mi w oczy, i powiedz, że nie obchodził Cię mój uśmiech, który za każdym razem starałeś się wywołać.Spójrz mi w oczy, i powiedz, że byłam nikim.Spójrz mi w oczy, i powiedz, że te wszystkie słowa były kłamstwami.Spójrz mi w oczy, i powiedz, że w ogóle mnie nie potrzebowałeś...Jeśli to zrobisz,odpuszczę..
 

 
PRZEPRASZAM. Przepraszam ,że nie jestem idealna. Przepraszam ,że czasem przeklinam. Przepraszam ,że czasem się obrażam. Przepraszam ,że czasem nie da się mnie zrozumieć. Przepraszam ,że czasem nie skupiam się na rozmowie Przepraszam ,że czasem gadam od rzeczy. Przepraszam ,że czasem robię głupoty. Przepraszam ,że czasem marudzę. Przepraszam ,że zbyt często przejmuję się pierdołami. Przepraszam ,że czasem zbyt mało czasu poświęcam osobą którym na mnie zależy. Przepraszam ,że czasem śmieję się w nieodpowiednich momentach. Przepraszam ,że czasem robię innym na złość. Przepraszam ,że czasem płaczę. Przepraszam ,że oddycham,to się więcej nie powtórzy.
 

 
To jest tak,że myślisz że masz przyjaciół,ale się mylisz.Są dla Ciebie mili i zawsze próbują Cię 'pocieszyć',a tak naprawdę mają w dupie co czujesz.Gdy powiesz coś nie tak,od razu obrobią Ci dupe. Nie ufaj im,bo zawsze się kurwa zawiedziesz.Poczujesz się zraniona a oni jeszcze naplują Ci w twarz.Odejdą i zapomną o twoim istnieniu.
 

 
Każdy w jakimś zakątku swojej duszy wie aż nadto dobrze, że samobójstwo jest wprawdzie wyjściem, ale przecież tylko jakimś wyjściem nędznym, nielegalnym, zapasowym, i że w zasadzie szlachetniej i piękniej jest dać się pokonać przez samo życie niż ginąć z własnej ręki.
 

 
Boję się, że pewnego dnia go stracę, że odczytam, albo usłyszę od niego wiadomość, że nie ma sensu dłużej pisać, spotykać się.Boję się, że pewnego dnia przestanie mu zależeć na naszej przyjaźni,że po prostu odejdzie.To taki uciążliwy strach.Z każdym dniem coraz większy i większy...
 

 
Jest źle nawet bardzo. Pytasz mnie przez kogo płaczę mówiąc ,że go zabijesz.Wtedy mam ochotę powiedzieć Ci że musiałbyś popełnić samobójstwo.
 

 
i wiesz, co jest najgorsze? nie to, że mnie zawiodłeś, że okazałeś się kompletnym dupkiem, tylko to, że nawet nie umiałeś powiedzieć sorry, nie marząc już o przepraszam.
 

 
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
 

 
Dziś otworzyłam archiwum.Zaczęłam czytać nasze rozmowy.Z każdą kolejną wracały wszystkie wspomnienia.Coraz więcej i więcej.Łzy napłynęły mi do oczu,bo wiedziałam,że już nigdy nie będę taka szczęśliwa jak wtedy.Może jestem,zbyt słaba,by usunąć wspomnienia.Dziś uświadomiłam sobie,że straciłam coś, co już nie wróci.Nie,nie chodzi tu o Ciebie.Straciłam cząstkę siebie.Straciłam zaufanie.Zaufanie,którym kiedyś darzyłam ludzi. Wszystko,co mnie cieszyło odeszło,wszyscy których kochałam zostawili mnie samej sobie.Gdy uświadomiłam sobie,że ty też..że też odszedłeś nie potrafiłam powstrzymać łez.Pomimo wszystko dziękuje za to,że przez chwile mogłam być szczęśliwa,że przez chwile czułam się ważna,że czułam się wyjątkowa mogąc Cię przytulić.Dziś już Cię nie ma,przynajmniej nie dla mnie,i chyba powoli to do mnie dochodzi.
 

 
Chciałabym żebyś był mój, ale to już chyba realne nie jest.
 

 
na końcu mnie zostawicie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To boli. Dokonujemy złych wyborów, w złych momentach i budzimy się przez to w złych ramionach, bo te dobre, też zbłądziły podczas podejmowania decyzji.
 

 
Chłopak powinien mieć siłę , żeby nosić swoje szczęście.
  • awatar bvdgirl: Zakładajcie konta :)Strona gdzie możecie tanio kupić lub sprzedać swoje zbędne ubrania. Pomóżcie mi:) www.vinted.pl/i/8MAKY
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
'' niestety tak już jest ja Cię kocham Ty mnie nie... ''
 

 
Nie jestem idealna krzywdzę ludzi tak wiem , ale jeśli mówię "przepraszam " lub "kocham" mówię serio
 

 
gdyby nie to wszystko, byłoby dobrze, wiesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bawisz się uczuciami, jak dziecko klockami...
 

 
Bo zanim umrę chcę wiedzieć po co żyłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Tną się. Żyletka, nóż, nieważne, ważne że coś ostrego. Celowo tworzą rany na swoim ciele kilkoma cięciami. Zazwyczaj stosują wystarczająco dużo siły, aby przebić się przez skórę do krwi. Nie zdają sobie sprawy do czego prowadzi podjęcie takich działań - uzależnienie. Brak wystarczającej siły psychicznej, by poradzić sobie z otaczającym światem, cierpienie, ból wewnętrzny. Chęć utożsamienia bólu wewnętrznego z bólem zewnętrznym. Nikt nie robi tego bez powodu. Tłumią w sobie emocje, uważają że nikt ich nie zrozumie. Problemy miłosne, szkolne, rodzinne, chęć spróbowania, zwrócenia na siebie uwagi, brak akceptacji, samotność. Powodów sporo. Po czasie nawet to już nie wystarcza. Teraz nie zrozumie człowiek błędu, ale jak dojrzeje to będzie żałował. nie dość, że nie pomyśli, to później wstydzi się blizn i stara się je ukryć, jakby to miało odratować sytuację. Tną się, ponieważ potrzebują poczuć, że żyją, a do samego bólu zaczynają się przyzwyczajać. Dla nich, dla nas to coś normalnego. Ale dla Ciebie pewnie jesteśmy psychiczni. Otwórz oczy.”
 

 
lubię rysować na rękach, żyletką.
 

 
Ludzie czasami nie zdają sobie sprawy, jak wielką potęgę mają słowa...
 

 
wiem, że nie zasługuję na Ciebie.
wiem, że kilka razy się na mnie zawiodłeś.
wiem, że kochasz mnie taką jaką jestem teraz.
wiem, że mnie nie zostawisz.
wiem, że jestem najważniejsza dla Ciebie.
wiem, że nie chcesz mnie stracić.
ale Ty nie wiesz jednego.. KOCHAM CIĘ, jesteś całym moim sercem i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Przywiązałam się do Ciebie. Nie zostawię Cię. PRZYRZEKAM I OBIECUJE.
 

 
Czytasz stare wiadomości i zastanawiasz się , co zrobiłaś na tyle źle , że stały się już tylko daleką przeszłością i pięknym wspomnieniem.
 

 
I nigdy nie mów, że kochasz tylko po to, żeby kogoś pocieszyć. Nigdy nie mów o wspólnych nocach, skoro wiesz, że jednak nie chcesz. Nigdy nie zostawiaj pijanego, skoro wiesz, że sam pijesz. Nigdy nie mów, że Cię nie ma, lecz po prostu powiedz, że nie chcesz rozmawiać. Nigdy nie mów, że wszystko Ci się we mnie podoba, jeśli nie podoba Ci się nic. Nigdy nie mów, że jestem jedyna, wyjątkowa, skoro wiesz, że to gówno prawda. Nigdy nie całuj, jeśli wiesz, że to dla Ciebie nic nie znaczy, bo dla kogoś może to oznaczać bardzo dużo. Nigdy nie mów "zapomnij", skoro wiesz, że i tak tego nie zrobię, bo nie chcę i nie potrafię. Nigdy nie mów, że to nie jest takie trudne, jeśli wiesz, że dla mnie to najtrudniejsza rzecz jaka kiedykolwiek zrobiłam. Nigdy nie chciej wracać do starych czasów, skoro wiesz, że niedługo zostawisz, złamiesz serce i powiesz "spierdalaj". Proszę Cię, nie kłam. CZY WYMAGAM ZA WIELE ?
 

 
dlaczego ludzie się rozstają? jak można kochać, a później nienawidzić. przecież miało się tyle wspólnych planów, marzeń i pragnień. przecież tyle cudownych chwil spędzonych razem, tyle uśmiechów i tyle zmysłowych spojrzeń wymienionych między sobą. tyle rozmów, tyle wsparcia, tyle sytuacji, tyle wspomnień. tyle słów, że się kocha, że się potrzebuje. i tak po tym wszystkim po prostu koniec? nie znamy się? a po upływie miesiąca kręci go inna panna? no fakt. szczerze kochałeś. przecież to tylko facet nie? brakiem tupetu to Ty nie grzeszysz..
 

 

- wciąż o Tobie myślę.
- zapomnij.